Plener
Może wydawać się, że plener w innym dniu niż ślub to tylko strata czasu i pieniędzy w przypadku. Nie, nie i jeszcze raz nie. Może nie jest to regułą, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepsze plenery, to te, które są w innym dniu niż ślub. Zadajecie sobie pytanie dlaczego? Primo: czas. A konkretnie jego brak w dniu ślubu. Wiadomo – żeby sesja była ciekawa musi troszkę potrwać. Secundo: stres. Fotografa - nie! - Pary Młodej. Nie oszukujmy się – każda Panna Młoda jest w tym dniu szczególnie wyczulona na swój wygląd, młodzi wszędzie się spieszą, zawsze (!), mimo dobrze zaplanowanego dnia na wszystko jest za mało czasu a plan rozchdzi się w szwach. Ponadto dzień ten wyzwala w młodych jakiś lęk, niepokój, jakby co najmniej ich wybrankowie mieli rozmyślić się, jak naprzykład w filmie "Uciekająca Panna Młoda". Nie ważne. Ważne, że są zestresowani – a to widać na zdjęciach! Poza tym nie mogą się skoncentrować itp... . Kluczową jest również sprawa strojów – przecież niczego nie można pobrudzić! A gdyby tak sesje zrobić przynajmniej dzień, czy dwa później, to to czy się pobrudzi sukienka czy garnitur czy nie ma to już nieco mniejsze znaczenie.